Podstawowe badanie, jakim jest morfologia krwi, wykonuje się często i z różnych powodów
– może je uznać za potrzebne lekarz, ale również mogą sobie tego życzy rodzice. Jeśli wynik badania jest dobry – to dobrze. A jeśli nie?
Często otrzymuję telefony od rodziców, zaniepokojonych podwyższoną wartością krwinek białych, zwanych monocytami.
Odsetek monocytów we krwi obwodowej wynosi prawidłowo 2–8%. Zwiększenie liczby monocytów we krwi obserwuje się rzeczywiście często. Przyczyny tak wykazanej monocytozy można podzielić na fałszywe, łagodne i poważne. Zwykle stwierdza się fałszywe zawyżenie ilości monocytów w automatycznych badaniach rozmazu krwi. Automat często mylnie zlicza inne krwinki białe (najczęściej neutrofile) jako monocyty.
Prawidłowa interpretacja rozmazu krwi obwodowej jest bardzo istotna, dlatego – jeśli u dziecka występują niepokojące objawy – rozmaz należy wykonać ręcznie. Wymaga to dużego doświadczenia i nie jest łatwe. Jeżeli rozmaz będzie za gruby, to ilość monocytów może wyjść zawyżona. Podobnie, jeśli rozmaz wykonuje się zbyt energicznie, limfocyty ulegają uszkodzeniu i zgnieceniu, i wyglądają jak nieprawidłowe, ale monocyty. Gdy znowu rozmaz jest za cienki, liczba monocytów może wyjść zbyt mała.
Do podwyższenia monocytów we krwi obwodowej mogą przyczynić się niektóre choroby, np. mononukleoza lub płonica, ale także nawet samo przebycie innych różnych chorób zakaźnych.
Monocytoza występuje również w rzadkich poważniejszych chorobach. Ze zwiększonym odsetkiem monocytów przebiega gruźlica, zapalenie wsierdzia, choroby tkanki łącznej, marskość wątroby lub zapalenie jelit. Niekiedy, choć bardzo rzadko, zwiększenie liczby monocytów występuje w białaczce czy też w innej chorobie rozrostowej - ziarnicy złośliwej.
Od wyników jednak i na szczęście ważniejsze jest dziecko i to, co się z nim dzieje. Jeśli zwiększony odsetek monocytów utrzymuje się u dziecka nawet powyżej 3 miesięcy, ale sam malec czuje się dobrze i lekarz nie stwierdza odchyleń w badaniu przedmiotowym, nie należy się niepokoić. Dopiero jeśli poza nieprawidłowym rozmazem wystąpią inne objawy, należy przeprowadzić dodatkowe badania.
Podobnie jest z wynikami innych badań. Leczy się przecież chorego, a nie wyniki jego badań, które można rozpatrywać tylko w odniesieniu do objawów klinicznych. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń, wątpliwości i niejasności należy jednakże skontaktować się z lekarzem. Pediatra opiekujący się dzieckiem może podpowiedzieć rodzicom co dalej robić. Dziecko oceniane przez lekarza jako zdrowe nie jest zwykle chore, a wyniki jego badań mogą być zafałszowane lub nawet pomylone.
