Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

Mocz - pobieranie u niemowlaka

 Wskazaniem do badania moczu jest nie tylko podejrzenie zakażenia układu moczowego,

ale również gorączka o nieznanej przyczynie.

    W domu możemy pobierać mocz na dwa sposoby. Jednym z nich jest przyklejenie do skóry woreczka. Ta metoda wiąże się z dużym ryzykiem zanieczyszczenia moczu pobieranego do badania. W przypadku nieprawidłowego wyniku nie wiemy, czy jest on rzeczywiście nieprawidłowy i wymaga dalszych badań oraz leczenia, czy też nieprawidłowości związane są z zanieczyszczeniem moczu, bo zbyt długo był przyklejony woreczek lub trudno było podmyć dziecko przed    pobraniem.

    Zalecana jest druga metoda, czyli bezpośrednie łapanie moczu do pojemnika w trakcie mikcji, czyli sikania. Niestety jest to metoda czasochłonna i często sprawiająca rodzicom problemy.

    U niemowlęcia, które oddaje mocz kilkanaście razy na dobę, czas pobrania moczu do badań nie ma istotnego znaczenia. Nie musi to być mocz poranny. Szybciej go złapiemy, gdy dobrze dziecko napoimy. Po 20 min karmienia należy dokładnie umyć okolicę krocza bieżącą ciepłą wodą z dodatkiem łagodnego mydła i porządnie spłukać. Pamiętajmy, żeby zrobić to szybko, by dziecko nie zsiusiało się podczas podmywania.

    U dziewczynki trzeba ostrożnie wymyć zakamarki warg sromowych (od przodu do tyłu), Jeśli dziewczynki nie udało się idealnie podmyć, można za pomocą jałowych gazików obficie nasączonych rivanolem przemyć jej wargi sromowe. U chłopca, jeśli napletek jest odciągalny, należy delikatnie odsłonić żołądź i obmyć okolicę ujścia cewki moczowej.

    U najmłodszych sikanie pobudza stymulacja pęcherza. Rodzic unosi dziecko, trzymając je pod pachami – u chłopców kończyny dolne powinny swobodnie zwisać, u dziewczynek zaś być zgięte w stawach biodrowych. W tej pozycji druga osoba stymuluje mikcję, oklepując okolicę nadłonową, czyli dół brzuszka, przez 30 sek. z częstością 100/min, a następnie przez kolejne 30 sek. masując okolicę kręgosłupa lędźwiowego okrężnymi ruchami. Czynności te należy powtarzać naprzemiennie. Wielu maluchów zaczyna sikać już przed upływem 1 minuty, większość w ciągu 5 minut. Metoda jest najefektywniejsza u najmłodszych, poniżej  trzech miesięcy. W kolejnych trzech miesiącach też się udaje. Można sprawdzić te metodę również w drugim półroczu.

    Brak efektów - trudno, trzeba próbować inaczej. Dalej poimy,  podmywamy co godzinę  i czekamy. Dziecko nosimy w pozycji rozkrocznej, tak aby plecy dziecka oparte były o klatkę piersiową osoby trzymającej. Druga osoba trzyma „w pogotowiu” jałowy pojemniczek na mocz.

    Mocz do badania trzeba będzie złapać "w locie" gdy zacznie siusiać. Należy chwilę odczekać, aby złapać mocz z tzw. strumienia środkowego. Ostatnie mililitry też nie są wskazane. W ten sposób unikniemy zanieczyszczenia siuśków bakteriami z okolic ujścia cewki moczowej.

    Do laboratorium oddajemy mocz na tzw. badanie ogólne i/lub na posiew. Jeżeli lekarz chce wykluczyć zakażenie układu moczowego, to może wstępnie zalecić tylko badanie ogólne; gdy podejrzewa zakażenie układu moczowego, to konieczne są oba badania. Wynik badania ogólnego możemy uzyskać bardzo szybko. Oddając bezpośrednio do laboratorium już po kilkunastu minutach. Wysyłając z przychodni najpóźniej w dniu następnym.

    W przypadku wykonania jedynie badania ogólnego, którego wynik będzie wskazywał na zakażenie układu moczowego konieczne będzie ponowne pobranie moczu do badania na posiew. Mocz na posiew powinien być oddany do laboratorium przed rozpoczęciem leczenia zakażenia układu moczowego antybiotykiem! Wynik posiewu będzie dopiero po kilku dniach, ale pozwoli potwierdzić rozpoznanie (co ma istotne znaczenie dla dalszego postępowania) i ewentualnie skorygować rozpoczęte leczenie. Oddanie moczu do badania jedynie na posiew jest niewystarczające, gdyż bywają posiewy zarówno fałszywie dodatnie, jak i fałszywie ujemne. Dopiero cechy zakażenia w obu badaniach dają pewność zakażenia. W praktyce najczęściej pobieramy mocz na oba badania. Można to zrobić z jednego pobrania. Po pozyskaniu materiału można podzielić mocz na dwie części (do badania ogólnego i posiewu moczu).

    W przypadkach, gdy mocz pobieramy tylko na posiew (badanie ogólne wykonano wcześniej), a dziecko sika bardzo skąpo, można posłużyć się do badania bakteriologicznego podłożem o nazwie Uromedium. Jest to specjalna płytka, którą wystarczy polać kilkoma kroplami moczu z obu stron (zgodnie z instrukcją dołączoną do opakowania).

    Zdarza się, że nie mamy innej możliwości niż pobranie moczu do woreczka. Tę metodę możemy zastosować jedynie w przypadku badania ogólnego, nie na posiew! Ważne, by zwrócić uwagę na odpowiedni rodzaj woreczka. Inne woreczki są przeznaczone dla chłopców, inne dla dziewczynek. Warto nabyć co najmniej dwa woreczki na mocz, licząc się z tym, że za pierwszym razem może nam się nie udać.

    Na etykiecie opakowania znajduje się rysunek, jak należy przykleić woreczek, by dokładnie przylegał do skóry wokół ujścia cewki moczowej (i nie obejmował okolicy odbytu u dziewczynki). Narządy płciowe, a szczególnie okolice ujścia cewki moczowej, należy starannie umyć. Skóra przed przyklejeniem musi być dokładnie odtłuszczona (nie kremowana!) i osuszona. Woreczek nigdzie nie może odstawać od skóry, bo po napełnieniu przecieknie. Pieluchę zakładamy luźno by łatwo było ją zdjąć, bez ryzyka odklejenia woreczka. Sprawdzamy i czekamy. Odradza się zostawianie przyklejonego woreczka na dłuższy czas. Po pierwsze – istnieje ryzyko, że woreczek na skutek ciągłych ruchów dziecka zmieni swoją pozycję i mocz, który się do niego dostał, zostanie zanieczyszczony.


    Gdy wyczekany płyn pojawi się w woreczku należy położyć dziecko na przewijaku. Przyda się pomoc drugiej osoby. Jedna trzyma dziecko, druga czystymi rękami delikatnie odkleja woreczek - od góry do dołu. Najlepiej byłoby jego zawartość przelać do pojemnika. Można także skleić woreczek według wskazówek na opakowaniu i zaklejony włożyć do owego pojemniczka i zakręcić pokrywkę. Próbkę moczu najlepiej od razu zawieźć do laboratorium, jeśli trzeba poczekać, przechowujemy ją w lodówce najwyżej kilka godzin.

    Rodzice pobiorą mocz, laboratorium wykona badanie, lekarz zinterpretuje wyniki i zleci dalsze postępowanie - dużo fatygi, ale niestety, inaczej dziecku nie pomożemy.
 

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

CIAŁO OBCE W DROGACH ODDECHOWYCH

Zakrztuszenia/zachłyśnięcia lub zadławienia u dzieci

NIEMOWLĘ NIEPRZYTOMNE

Reanimacja podstawowa wg European Resuscitation Council

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci