Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

Sezon na suchą skórę

Wiemy, że różnimy się między sobą.

Mamy włosy mniej lub bardziej bujne, ale i odmienne skóry. O różnorodności decydują geny, ale wpływ na skórę ma również środowisko.

Ogrzewane powietrze jest suche. Skóra najmłodszych i najstarszych jest bardziej skłonna do wysychania. Im młodsze dziecko, tym skóra delikatniejsza i bardziej podatna na podrażnienia. Ząbkowanie, czy też banalne zakażenie nasilają problem. Na prywatny użytek mojej praktyki utworzyłem własną SKALĘ PROBLEMÓW SUCHEJ SKÓRY:

1/ suchość wyczuwalna,

2/ suchość widoczna,

3/ zaczerwieniona skóra sucha,

4/ swędząca sucha skóra,

5/ grudkowe i sączące wykwity na zaczerwienionej suchej skórze,

6/ dodatkowe zakażenia uszkodzonej skóry.

U osób z suchą skórą podstawowe znaczenie ma genetycznie uwarunkowany niedobór białka filagryny i lipidów. Zmniejszona ilość i nieprawidłowy ich skład (zwłaszcza ceramidów i wolnych kwasów tłuszczowych) prowadzą do upośledzenia funkcji bariery ochronnej skóry. W efekcie skóra jest znacznie bardziej narażona na nadmierną utratę wody. Dodatkowo niedobór substancji nawilżających i stała „ucieczka” wody ze skóry powoduje, że suchość się nasila. Niedobory substancji budujących barierę ochronna skóry są różne, więc i suchość jest różnie nasilona. Wpływ czynników zewnętrznych na delikatną skórę dziecka jest bardzo duży. Im dziecko młodsze, tym skóra słabsza i tym bardziej podatna na podrażnienia mechaniczne, termiczne i chemiczne.

Podrażnienia chemiczne skóry mogą wywołać reakcje zasadowego mydła na fizjologicznie kwaśnej skórze oraz przenikanie środków piorących z ubranek. Dlatego mydła nie mogą być zasadowe, a ubranka przylegające do skóry powinny być białe, bawełniane i dwukrotnie płukane.

Uszkodzona skóra łatwo pozwala na przenikanie ” do wewnątrz” nie tylko kontaktowych związków chemicznych z otoczenia (konserwanty, farby, metale) ale również potencjalnych alergenów (np. pyłki roślin, roztocza).

Unikajmy zakładania dzieciom ciasnych ubranek, a szczególnie z metkami, lamówkami i kołnierzykami. Ścierają skórę i łatwo o efekt zdartej pięty w ciasnym bucie. Luźne bawełniane ubranka ze szwami zewnętrznymi są zdecydowanie bezpieczniejsze.

Łatwo o podrażnienia termiczne delikatnej skóry, gdy dziecko przebywa w atmosferze zbyt suchego, ciepłego czy wilgotnego powietrza. Nawet spocenie może prowokować zmiany skórne.

Stopień uszkodzenia skóry zależy w efekcie nie tylko od niedoboru składników budujących skórę, wieku dziecka, ale również od bardzo wielu dodatkowych czynników, a także następstw ich działania.

Przedstawione stopnie suchości skóry odnoszą się nie tylko do skali problemów, ale wskazują na konieczny rodzaj leczenia. Wszystkie dzieci, a szczególnie te z sucha skórą, wymagają: właściwej pielęgnacji, prawidłowego dotłuszczania oraz unikania podrażnień i zakażeń skóry.

Również gdy dziecko ząbkuje, to skóra jest "gorsza". Na ząbkowanie nie mamy wpływu, ale starajmy się nie przeziębiać i nie zarażać maleństwa.

Należy unikać tarcia i podrażnień skóry, zarówno mechanicznych, chemicznych, jak i termicznych. Wskazane ograniczenie zbyt częstego kontaktu z wodą. Dzieci z suchą skórą nie kwalifikują się do uczęszczania na pływalnię, ale również do codziennych kąpieli domowych. Są jednak wyjątki. Zadziwiające, ale niektórym dzieciom kąpiel na basenie zmniejsza świąd skóry. Amerykańscy lekarze zalecają takim dzieciom kąpiele w wodzie z dodatkiem podchlorynu sodu. Jest to środek silnie utleniający, wybielający, odkażający. Stosowany jest do odkażania basenów kąpielowych. Można wypróbować taką kąpiel (pół szklanki podchlorynu na wannę wody) u dziecka kilkuletniego, który miał pozytywne doświadczenia z woda basenową. U niemowląt obecnie brak jest rekomendacji do takich terapii.

U najmłodszych zaleca się stosowanie letnich kąpieli wannowych (temperatura wody 35 st.C) co drugi, czy nawet co trzeci dzień Po kontakcie z cieplejszą wodą dochodzi do szybkiego jej odparowania z naskórka i wysuszenia skóry.

Dzieciom z suchą skórą zalecane jest dodawanie do kapieli łagodnych emulsji emolientowych, które mają „uszczelnić” skórę . Bezpośrednio po kąpieli (do 5 minut) należy skórę osuszyć (przez dotyk a nie tarcie) i dodatkowo natłuścić suche miejsca. Nawet nakładając balsam czy krem na skórę należy delikatnie je wklepywać zgodnie z kierunkiem włosa, a nie wcierać pod włos (można zatkać mieszki włosowe).

W przypadku  małych dzieci najczęściej przyczyną nadmiernej suchości skóry jest niewłaściwa pielęgnacja. Stosowanie nieodpowiednich produktów pielęgnacyjnych, zbyt częste i ciepłe kąpiele, paradoksalnie, mogą spowodować przesuszenie i podrażnienie skóry.

Wybór odpowiedniego emolientu zależy od stopnia nasilenia zmian. Im większa suchość bladej skóry (stopień 2-gi) tym bardziej tłustych kremów należy używać. Stopień 1-szy zwykle wymaga emulsji do kąpieli i okresowo nawilżenia balsamem.

Stopień trzeci odpowiada zapaleniu skóry określanemu jako wyprysk z podrażnienia i jest konsekwencją niedostatecznego postępowania w dwóch pierwszych. Oczywiście zawsze może być gorzej, na co wskazują kolejne stopnie. Klasycznie odnoszą się one do atopowego zapalenia skóry (AZS). Lepiej więc dbać o skórę i z tych stopni schodzić niż na nie wchodzić.

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

Lepiej być optymistą czy pesymistą?

 Niektórzy uważają, że pesymiści żyją dłużej

SUKCES z wyboru

Góra górze nierówna

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci