Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

Integracja sensoryczna

Nasze myśli i działania zależą od

zdolność do postrzegania i odczuwania otaczającego nas świata. Adekwatne i efektywne reagowanie na otoczenie warunkuje prawidłowe funkcjonowanie człowieka. Właśnie ten proces nazywany jest integracją Sensoryczna (SI).

Postrzeganie jest możliwe dzięki zmysłom, zaś odczuwanie powstaje dzięki przetwarzaniu odbieranych bodźców. Mózg dokonuje ich rozpoznania, interpretacji i segregowania oraz łączy je z wcześniejszymi doświadczeniami. Na tej podstawie mózg tworzy odpowiednią do sytuacji reakcję nazywaną adaptacyjną.

Integracja sensoryczna rozpoczyna się już w okresie płodowym i trwa około 7 lat.  Każde dziecko przetwarza informacje zmysłowe w wyjątkowy, właściwy dla siebie sposób. Trudności z przetwarzaniem informacji zmysłowych opóźniają nabywanie przez dziecko nowych umiejętności, a w konsekwencji pojawiają się trudności w funkcjonowaniu i zachowaniu dziecka.

Wcześniej pisałem jak ważne dla rozwoju dziecka jest poukładanie i poszufladkowanie odbieranych bodźców w pierwszych trzech miesiącach po narodzeniu. Jeśli zachowujemy porządek w domowej szafie, to łatwo go utrzymać. Wiemy, gdzie wszystko jest, bo tam być powinno. W mózgu dziecka bałagan powstaje łatwiej niż w jego pokoju, konsekwencje zaś są nieporównywalnie gorsze.

Pierwsze objawy wskazujące na trudności w przetwarzaniu bodźców mogą się ujawniać bardzo wcześnie. Później ewoluują wraz z wiekiem i kolejnymi etapami rozwoju. Już u najmłodszych niemowląt można obserwować trudności w przystosowaniu się do "nowego świata". Powszechne kolki jelitowe, to bóle brzucha, które mogą mieć podłoże w zaburzeniach SI.

Jak w każdym problemie jest różna skala jego nasilenia. Zwiastunami poważniejszych problemów rozwojowych mogą być:

·         asymetria ułożenia ciała po 6. miesiącu życia,

·         nadwrażliwość na dotyk,  czyli niechęć do bycia dotykanym,

·         niezgrabność, mniejsza sprawność ruchowa, osiąganie kamieni milowych rozwoju ruchowego z opóźnieniem,

·         obawa przed ruchem, unikanie aktywności motorycznych,

·         nadmierna ruchliwość, pobudliwość, czasem agresywne zachowania,

·         osłabiona koncentracja uwagi, 

·         problemy z przyjmowaniem pokarmów, niechęć do jedzenia, wybiórcza dieta żywieniowa,

·         opóźniony rozwój mowy,

·         lęk, upór, negatywizm, zaburzenia emocjonalne,

·         trudności w kontaktach społecznych,

·         trudności szkolne: dysleksja, dysgrafia.

 

Mogą też występować zaburzenia o typie nadwrażliwości jamy ustnej. Dzieci z tym zaburzeniem:

·         odmawiają spożywania pokarmów o określonej konsystencji i strukturze,

·         mają problemy ze ssaniem, żuciem, gryzieniem,

·         mają odruch wymiotny podczas spożywania posiłków,

·         gryzą twarde przedmioty, np. szew bluzy, zabawki,

·         protestują podczas mycia twarzy, zębów.

Nieprawidłowy odbiór bodźców  z otoczenia może objawiać się w różnorodny sposób.  Mogą to być problemy z koncentracją i trudności z nabywaniem umiejętności szkolnych. Niektóre dzieci z takimi zaburzeniami są "gapiszonami", potykającymi się nieustannie o niezasznurowane sznurówki. Inne mogą być podejrzewane o ADHD z powodu nadaktywności, a jeszcze inne potrafią nieświadomie krzywdzić innych.

Zaburzenie przetwarzania bodźców sensorycznych uważane jest za sygnał alarmowy, który wymaga konsultacji medycznej.

Pojedyncze objawy nie stanowią wskazania do natychmiastowej terapii. W niektórych przypadkach zaleca się dalszą obserwację. Aby rozpocząć stosowną diagnostykę przetwarzania sensorycznego wymienione objawy muszą mieć odpowiednie nasilenie  i muszą utrudniać funkcjonowanie oraz rozwój dziecka.

Rozpoznanie powinien przeprowadzić specjalista  będący terapeutą integracji sensorycznej. Terapeutami SI są pedagodzy specjalni, psychologowie lub logopedzi, którzy potrafią ocenić rozwój dziecka w aspekcie integracji sensorycznej i ewentualnie zaproponować  stosowne leczenie.

Diagnostyka SI polega na szczegółowych badaniach obejmujących wywiad z rodzicami, obserwację dziecka i odpowiednie dla wieku próby kliniczne oraz testy. Dopiero po niej można opracować indywidualny program ćwiczeń, który ma dostarczyć do systemu nerwowego odpowiednie bodźce zmysłowe, by wywołać właściwą reakcję adaptacyjną, czyli poprawić uwagę, współpracę i komunikację.

Dzieci mające wysoki poziom pobudzenia wymagają terapii obejmującej ćwiczenia wyciszające, uspokajające, hamujące pobudzenie. Dzieci zbyt spokojne, ociężałe, „leniwe” wymagają aktywności pobudzających system nerwowy. Dlatego podczas leczenia należy unikać niewłaściwych aktywności, mogących  pogłębiać istniejące zaburzenia.

Program leczenia zaburzeń SI bywa nazywany dietą sensoryczną. Jak każda dieta przynosi ona efekty, gdy jest właściwa (różne diety dla różnych zaburzeń) i stosowana z konsekwencją. Musi stać się nawykiem zarówno dla dziecka, jak i pozostałych członków rodziny. Powinna być kojarzona z czymś przyjemnym. Dlatego też terapia integracji sensorycznej określana jest również mianem „naukowej zabawy”.

Podczas sesji dziecko huśta się w hamaku, jeździ na deskorolce czy turla się po podłodze. Przez zabawę przyjemną dla dziecka dokonuje się integracja bodźców zmysłowych oraz doświadczeń płynących do mózgu.

Terapia SI w pierwszej kolejności kierowana jest do dzieci z trudnościami w uczeniu się, ale można ją stosować w przypadku niepełnosprawności intelektualnej, ruchowej, autyzmu i innych zaburzeń. Może być także wykorzystana jako forma profilaktyki ewentualnych trudności w uczeniu się oraz stymulacja rozwoju dzieci prawidłowo rozwijających się.

Terapia SI nie jest uczeniem konkretnych umiejętności jak czytanie czy pisanie, ale jest usprawnianiem zmysłów i procesów układu nerwowego, które są bazą do rozwoju tych umiejętności. W toku pracy tą metodą terapeuta stymuluje zmysły dziecka oraz usprawnia takie funkcje jak motoryka czy koordynacja wzrokowo-ruchowa. Terapeuci powinni nauczyć  rodziców jak stosować stymulację w domu oraz jak ćwiczenia modyfikować na bieżąco, w zależności od stanu pobudzenia dziecka.

Założenie jest proste ale jeśli uwzględnimy skomplikowaną neurologię, to praktyka już taka może nie być. Wystarczy wspomnieć, że należy przeprowadzić analizę aktywności bodźców przedsionkowych, proprioceptywnych i dotykowych, aby odróżnić problemy związane z dyspraksją, czy też innymi zaburzeniami modulacji sensorycznej i zastosować właściwą terapię. Zanim przejdziemy do budowania orientacji przestrzennej czy planowania motorycznego najpierw powinny być zastosowane ćwiczenia rozwijające schemat ciała. Stan wrażliwości sensorycznej ciągle zmienia się, a niewłaściwe leczenie może bardziej szkodzić niż pomóc.

Zastanawiając się nad problemami tak modnej ostatnio integracji sensorycznej nasuwają się pytania: czy takie zaburzenia występowały we wcześniejszych pokoleniach, czy może mamy przerost formy nad treścią a problem jest nadmiernie wydumany?

Problem niewątpliwie istnieje, odnoszę wrażenie, że związany jest z naszą cywilizacją zaburzającą utrwalany ewolucyjnie porządek w naturze człowieka. Nie tyle popsuły się nasze zmysłowe sensory, co od urodzenia jesteśmy obecnie przeładowani bodźcami ponad nasze możliwości prawidłowego ich przetwarzania na właściwe reakcje organizmu. Przypominamy serwer, który się zawiesza, gdy jest nadmiernie przeładowany.

Co więc mamy robić, aby problem SI ograniczyć? Moim zadaniem należy zastosować profilaktykę, podobnie jak w innych problemach ze zdrowiem. Jak wcześniej pisałem, należy ograniczyć nadmiar bodźców w pierwszym kwartale życia dziecka, czyli w okresie jego przystosowywania się do naszego, ale dla niego Nowego Świata. Szczególnie w pierwszych miesiącach jest bardzo istotne optymistyczne wsparcie rodziny, a głównie mamy. W wychowywaniu dziecka musimy uwzględnić profilaktyczną domową dietę sensoryczną.

Brzmi mądrze, ale mam na myśli zwykłe zajęcia wykonywane w domu. Zabawa z dzieckiem może być różnorodna. Domowe przedszkole, czyli rysowanie, malowanie, budowanie z klocków, słuchanie muzyki, granie na instrumentach (choćby garnkach), śpiewanie itp. Prace domowe jak sprzątanie czy gotowanie. Sposobem na dostarczanie różnorodnych bodźców jest wspólne przygotowywanie posiłków (mycie warzyw i owoców, zagniatanie ciasta, mieszanie w garnkach) oraz wąchanie i jedzenie potraw o niejednorodnej strukturze i smaku.

 Domowy klub taneczny i sportowy zapewnią dziecku ćwiczenia poprawiające funkcjonowanie zmysłu równowagi. Polecane ćwiczenia: skakanie, rzucanie i kopanie piłki, zapasy, balansowanie na dużej piłce, wspinanie się na drabinki, uderzanie w worek treningowy, przysiady itp. Jednym słowem - nasza wielka zabawa, która nie tylko poprawia kondycję dziecka, ale pozwala zacieśnić więzi rodzinne. Nie lękajmy się, że dziecko pobrudzi się. Pamiętajmy, że dzieci można podzielić na szczęśliwe i czyste.

Wystarczy nieco inwencji i wykorzystanie z tego to, co mamy pod ręką. Oczywiście zajęcia powinny odbywać się również na zewnątrz domów. Latem chodzenie i bieganie boso po piasku i trawie, jazda rowerkiem, bujanie się na huśtawce, zabawa na zjeżdżalni czy karuzeli. Nawet brodzenie w kałużach rozwija dziecko. Zimą zabawa śniegiem i jazda na sankach będzie super. Każdy rodzaj aktywności fizycznej jest wspaniały. Będzie zaś fatalnie, gdy dzieci będą samotnie przesiadywać przed telewizorem lub komputerem. WYBAWIENIE aktywną zabawą będzie WYBAWIENIEM od zaburzeń rozwojowych.

Im więcej różnorodnych zabaw zdrowego dziecka, powyżej 4. miesiąca, tym lepiej. "Przebodźcowanie" może pojawić się przy ich monotonii, podobnie jak z jedzeniem - bezpieczniejsze "zdrowe", ale różnorodne.  Nie jest dobrze, gdy w rodzinach muzyków jest zbyt mało wysiłku fizycznego, a u sportowców muzykowania.

Problem jest poważniejszy, jeśli wystąpią już objawy zaburzeń SI. Wtedy ilość i charakter bodźców powinny być dostosowane przez specjalistę do aktualnych potrzeb dziecka.

Dzieci, u których występują trudności związane z przetwarzaniem bodźców sensorycznych, można kierować do poradni psychologiczno-pedagogicznych. Adresy gabinetów prywatnych można odszukać na stronie Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Integracji Sensorycznej (www.pstis.pl).

Dzieci, u których już rozpoznano zaburzenia w rozwoju (zespoły genetyczne, mózgowe porażenie dziecięce, zaburzenia ze spektrum autyzmu, zespół nadruchliwości z deficytem uwagi, alkoholowy zespół płodowy i inne), uzyskają pomoc w zespołach Wczesnego Wspomagania Rozwoju, w Ośrodkach Wczesnej Interwencji, w Zespołach Szkół Specjalnych i innych placówkach edukacyjnych.

Terapeuci SI podkreślają, że z zaburzeń integracji sensorycznej dzieci nie wyrosną. Te problemy będą „rosły” razem z nimi. Konsekwencją braku interwencji w tych zaburzeniach może być negatywny wpływ na procesy uczenia się i codziennego funkcjonowania.

 W komedii "Pół żartem, pół serio" powiedziano "Nobody is perfect". Oczywiście to prawda, ale uważam, że każdy może być doskonalszy.

 

 

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

Lepiej być optymistą czy pesymistą?

 Niektórzy uważają, że pesymiści żyją dłużej

SUKCES z wyboru

Góra górze nierówna

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci