Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

Medyczny „fake news”

Musiałem się dokształcić. Teraz wiem,

że termin fake news („fałszywe wiadomości”) oznacza wiadomość medialną, która jednocześnie nie jest ani prawdą, ani kłamstwem, opiera się na dezinformacji, często zawiera fragmenty prawdziwe. Publikacja ma na celu wprowadzenie odbiorcy w błąd dla czyichś korzyści finansowych lub politycznych.

Obecna pandemia stała sie bodźcem do produkcji fałszywych wiadomości. Jedną z nich podesłali mi rodzice leczonego dziecka, z zapytaniem, co mają o niej sądzić.

Cytuję początek w wersji oryginalnej: „50% Italian senior jest szczepiona przeciw grypie. Być może jest jakaś korelacja. Szczepienie grypowe powoduje zagrożenie inwazją innymi wirusami oddechowymi, w tym i KORONAWIRUSEM (!)– i to przez okres co najmniej 9 miesięcy od szczepienia!”
Internetowy troll sugeruje związek obecnej epidemii ze szczepionką. Swoją tezę potwierdza linkiem: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/22423139/. Pod tym adresem znalazłem tylko abstrakt pracy, której tytuł jest przydatny dla jego celów: Increased Risk of Noninfluenza Respiratory Virus Infections Associated With Receipt of Inactivated Influenza Vaccine.

W abstrakcie można wyczytać: „zaszczepionym i chronionym przed grypą może czasowo brakować niespecyficznej odporności, która chroniłaby przed innymi wirusami układu oddechowego”.

Znacznie więcej informacji zdobywamy po przeczytaniu całego artykułu, który można znaleźć w internecie pod innym adresem. Z tej publikacji dowiadujemy się, że autorzy postanowili zweryfikować hipotezę, znaną z badań wcześniejszych, że po podaniu żywej atenuowanej szczepionki przeciw grypie wzrastała również odporność na inne zakażenia wirusowe dróg oddechowych.

W cytowanej publikacji podkreślono przydatność szczepienia przeciw grypie, chociaż badania nie potwierdziły jej dodatkowego korzystnego wpływu na ograniczenie innych zakażeń górnych dróg oddechowych podczas dziewięciomiesięcznej obserwacji. Stąd wniosek o braku dodatkowej podwyższonej (heightened) odporności po szczepieniu przeciw grypie. Dosłownie: Participants who received TIV would have been protected against influenza in February 2009 but then would not have had heightened nonspecific immunity in the following weeks.

Troll dla własnego celu podkreślił zakażenie koronawirusem, mimo że autorzy znacznie częściej stwierdzali rhinowirusy i echowirusy jako przyczynę przeziębień. Oczywiście nie był to COVID-19, gdyż analiza dotyczyła 2009 roku.

We randomized 115 children to trivalent inactivated influenza vaccine (TIV) or placebo. Over the following 9 months, TIV recipients had an increased risk of virologically-confirmed non-influenza infections (relative risk: 4.40; 95% confidence interval: 1.31-14.8). Being protected against influenza, TIV recipients may lack temporary non-specific immunity that protected against other respiratory viruses.

Naukowcy krytycznie ocenili swoje wyniki z powodu ograniczonej liczebności przebadanych i rozpoznanych zakażeń, a także ze względu na niedostateczną współpracę z rodzicami . Uznali, że potrzeba więcej danych, aby w pełni scharakteryzować tymczasową niespecyficzną odporność ogółem i w określonych grupach wiekowych.

Późniejsze badania innych klinicystów nie potwierdziły obaw zwiększenia ryzyka przeziębień w następstwie szczepienia przeciw grypie.

Pseudoekspert odnosi się w swojej publikacji do pandemii. Miesza prawdę i własne kłamliwe sugestie, aby zrobić wodę z mózgu czytającego. Łatwo się zorientować, że szczepionek i leków nie lubi. Pisze: „W skrócie: Ludzie faszerowani lekami i szczepieni umierają częściej z powodu tego wirusa niż ci którzy leków nie biorą :> Jestem prawie pewny, że tak właśnie jest bo wszelkie badania na to wskazują np. nadciśnienie (58 [30%] pacjentów), następnie cukrzyca (36 [19%] pacjentów) i choroba wieńcowa (15 [8%] pacjentów” – u tej grupy pacjentów co miało jednocześnie te 3 choroby to połowa zmarło w sumie na 100 pacjentów co miało współwystępowanie tych chorób około 30% umiera. Przyznaję, że sądziłem, iż to będzie większy współczynnik”.

Oczywiste jest dla każdego, kto jeszcze nie zgłupiał od jego lektury, że zdrowi są zdrowsi i leków brać nie muszą, że umierają zaś ci, którzy są bardziej schorowani.

Troll przepisuje wybrane zdania, które mają mu przydać aury mądrości, a u czytelników wywołać poczucie niedorastania do polemiki: „Potencjalne czynniki ryzyka starszego wieku, wysoki wynik SOFA i dimer d większy niż 1 μg / ml mogą pomóc klinicystom w identyfikacji pacjentów o złym rokowaniu na wczesnym etapie. Przedłużone usuwanie wirusów stanowi uzasadnienie strategii izolacji zakażonych pacjentów i optymalnych interwencji antywirusowych w przyszłości”.

Aby było bardziej naukowo, podaje link źródłowy i jest przekonany, że ogłupiony czytelnik nie będzie miał siły i czasu na jego weryfikację: ://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)30566-3/fulltext.

Troll nie docenił czasu kwarantanny – sprawdziłem. Rzeczywiście – zgodnie z prawdą podaje współwystępowanie chorób u 191 chińskich pacjentów oraz wynikające z nich zagrożenie w przypadku zachorowania na COVID-19. Ale na tym prawda się kończy, a fałsz zaczyna. W pracy nie analizowano ani szczepień, ani leków. Sugerowanie, że szczepienia i leki przyczyniły się do zgonów, jest kłamstwem niepowiązanym z publikacją.

Pisze troll (także oryginał): „Już samo połączenie: Wieńcówka + nadciśnienie + cukrzyca to jakaś masakra beta-adrenolityki nie powinny być stosowane przez astmatyków, ponieważ mogą spowodować gwałtowny skurcz oskrzeli. Preparaty te nie są też dobrym wyborem w przypadku cukrzycy. Zwalniając tętno, maskują jeden z objawów hipoglikemii – przyspieszenie pulsu. Lecząc miażdżyca możemy w efekcie działań ubocznych leków zwiększyć u siebie ryzyko rozwoju cukrzycy z uwagi na statyny, tiazydy, glikokortykoidy, beta-blokery nieselektywne.
Natomiast ci co biorą leki na cukrzyce mogą mieć wskutek skutków ubocznych kwasice mleczanowa. Obciążają pacjentów z niewydolnością serca, wątroby i nerek. Agoniści PPAR-y mogą powodować obrzęki. Inhibitory SGLT-2 (flozyny) zwiększają ryzyko infekcji i zakażeń
Także jeśli ktoś nawet jakby był zdrowy ale brał leki na te 3 najpopularniejsze choroby i do tego doszedłby wirus to też duża szansa żeby tego nie przeżył + do tego starsi ludzie często są szczepieni przeciwko grypie a to kolejny czynnik ryzyka”.

Oczywiście wszyscy wiedzą, że leki mają swoje skutki uboczne i nie zawsze powinny być stosowane. Taką wiedzę ma lekarz i dlatego dobiera je indywidualnie dla każdego pacjenta.

Niewątpliwym czynnikiem ryzyka, dla każdego, jest czytanie takich pseudonaukowych bredni pomieszanych z fragmentarycznie wybranymi działaniami ubocznymi leków, oczywiście istniejącymi.

Hejter, pewny swej przewagi nad czytelnikiem, jako dowód swoich wynurzeń podaje link do pierwszego lepszego artykułu, który określa jako nowe badanie: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0264410X19313647?via%3Dihub
Bezczelność jego musi być ogromna, gdyż nie martwi się o weryfikację tekstu. Tragikomiczne jest to, że cytowana publikacja przedstawia badania, które nie wykazały negatywnego wpływu szczepienia przeciw grypie na inne zakażenia wirusowe. Cytowany artykuł przeczy kłamstwu, które troll lansuje.

Zgodnie z zasadami sztuki hejterskiej, stara się zakończyć swoją internetową publikację informacją prawdziwą. Na koniec możemy przeczytać: „ #COVID_19 Ibuprom i nurofen – nie. Pewne leki na nadciśnienie też nie.
Przeciwzapalne niwelują stan zapalny i wirus szybciej wnika do organizmu”.

Autor nie byłby sobą, gdy nie dodał kłamstwa: „U młodych osób było wiele powikłań po ibuprofenie – oficjalne stanowisko Ministra Zdrowia we Francji”.

Takiego stanowiska Ministra Zdrowia we Francji próżno szukać w tekście, który troll podaje na dowód swojej rzetelności:
https://www.thelocal.fr/20200314/coronavirus-french-health-minister-issues-warning-over-anti-flammatories?fbclid=IwAR3DXs_KIxifqbZHarbJWGBt05GInm-RFtaSmbxTj7aRNnGRgphI8YmmbfU

Kwarantanna daje nam więcej czasu. Kto ma ochotę, może, podobnie jak ja, poszukać kłamstw w hejterskich wypocinach. Na szukanie prawd szkoda czasu – nie ma ich ani tam, ani w podobnych publikacjach. Warto czytać książki dzieciom, można i samemu, podobnie jak informacje wiarygodne. Za wiarygodne możemy uznać zalecenia opublikowane przez Ministerstwo Zdrowia, GIS, odpowiedzialne portale medyczne i ewentualnie teksty lekarzy podpisane własnym nazwiskiem.

 

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

CIAŁO OBCE W DROGACH ODDECHOWYCH

Zakrztuszenia/zachłyśnięcia lub zadławienia u dzieci

NIEMOWLĘ NIEPRZYTOMNE

Reanimacja podstawowa wg European Resuscitation Council

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci