Głaskanie i przytulanie zwiększa poziom
oksytocyny – hormonu szczęścia i miłości, który neutralizuje wywołujący stres kortyzol. Tak jest w przypadku ludzi, ale również w ich kontaktach ze zwierzętami. Udowodniono, że przebywanie z psem działa antystresowo. Ukochany zwierzak przyczynia się do złagodzenia takich dolegliwości fizycznych, jak bóle, nadpobudliwość czy bezsenność.
Powszechnie uważamy, że wychowanie dziecka z psem jest korzystne w każdej sferze rozwojowej – fizycznej, intelektualnej, społecznej i emocjonalnej. Czworonóg może nawet uczyć, a nie tylko dawać radość i poczucie bliskości przyjaciela. Dziecko dorastając z psem, zaczyna szybciej raczkować, a także lepiej odczytywać emocje innych ludzi. Codzienna opieka nad psem, nawet w tak ograniczonym zakresie, jak wyprowadzanie go na spacer i karmienie, uczy obowiązkowości i samodzielności.
Badania potwierdzają obserwowane zależności. Ostatnio opublikowali je australijscy naukowcy. Na podstawie ankiet przeprowadzonych u 1664 rodzin z dziećmi w wieku od 3 do 5 lat badacze zauważyli wyraźne różnice w zachowaniu maluchów, zależnie od tego, czy w domu mieszkał pies.
Dzieci z rodzin z psem miały mniej problemów – o 40% w relacjach z innymi dziećmi i o około 30% z ogólnym zachowaniem. W 34% wykazywały więcej empatii i chętniej angażowały się w zachowania prospołeczne które przejawiały się niesieniem pomocy, ochroną i dzieleniem się z innymi. Bardziej chętne do pomocy były maluchy, które częściej bawiły się z psem.
Dzieci, które wychodziły z czworonogiem na spacer co najmniej raz w tygodniu, miały o 36% mniej problemów z adaptacją w społeczeństwie w porównaniu z tymi, które robiły to rzadziej niż raz na tydzień.
Wyniki australijskich badań potwierdzają, że wprowadzenie do rodziny psa, a zwłaszcza silniejsza więź z pupilem mogą być korzystne dla rozwoju i samopoczucia dzieci.
Ponieważ badanie miało jedynie charakter obserwacyjny, nie można precyzyjnie określić mechanizmów relacji między posiadaniem psa a rozwojem dzieci ani wskazać na przyczyny i skutki. Możemy przypuszczać, że na opiekowanie się psem łatwiej decydują się rodziny, które mają wyższy poziom empatii i łatwiejsze kontakty ze społeczeństwem. W takich przypadkach nabywanie wymienionych wcześniej korzyści jest prostsze.
Nie możemy zapominać, że pies i dziecko nie zawsze są idealnie zgranym duetem. Dzieje się tak zwłaszcza, gdy decyzja o nowym członku rodziny jest podjęta zbyt pochopnie, a później okazuje się, że w domu nie ma miejsca na dodatkowe cztery łapy ani czasu, aby się nimi zająć. Posiadanie psa wiąże się z obowiązkami i kosztami.
Pupil z pewnością sprawdzi się w domu, gdzie jest faktycznie oczekiwany, gdzie rodzice przekazują swoim dzieciom własne, cenne doświadczenia związane z opieką nad domowymi zwierzętami, a członkowie rodziny mają czas i chęci, by wziąć na siebie dodatkowe obowiązki.
Dlatego pamiętajmy – mimo to, że wychowanie dziecka z psem to wspaniała sprawa, doświadczenie pełne obopólnych korzyści, które zwykle przewyższają koszty, nie zawsze jesteśmy na nie gotowi.
Źródło
