Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

CHWALENIE dziecka

Wszyscy lubią pochwały. Dają

zadowolenie, poczucie wartości i docenienia. Obserwuję, jak nawet 10-miesięczne niemowlęta potrafią radośnie bić brawo. Dzieci potrzebują pochwał rodziców – to pewne. Chwalenie nie jest jednak tak proste i oczywiste, jak może się wydawać. Niewłaściwe chwalenie dziecka może uzależniać i kreować jego fałszywe wyobrażenia. Może również zniechęcać do pozytywnej aktywności. Dlatego w pochwale nie można podkreślać wcześniejszej słabości malca. Przykład złego chwalenia: „No brawo! W końcu udało ci się poukładać klocki w pudełku. Myślałem, że nie dasz rady”.

Zdaniem psychologów dobra pochwała jest opisowa i składa się z trzech części:

  • Dorosły z uznaniem, ale nieprzesadnie, opisuje, co widzi.
  • Następnie wyraża swoje uczucia powiązane z zachowaniem dziecka.
  • Na koniec wszystko podsumowuje jednym zdaniem.

„Widzę, że wszystkie klocki schowałeś do pudełka – nie pominąłeś ani jednego. Miło widzieć uporządkowane zabawki. Dbasz o swoje rzeczy i porządek w pokoju jak dorosły”.

Ważne jest nie tylko jak, ale i co chwalimy. Badania wykazały, że uczniowie chwaleni za podjęty wysiłek są bardziej zmotywowani do pracy nad sobą i w przyszłości osiągają lepsze wyniki niż ci, którzy są chwaleni za inteligencję lub uzdolnienia. Chwalenie za wysiłek ułatwia ukształtowanie wiary w możliwości wypracowania sukcesu.

Rodzicielska pomoc polega na zachęceniu dzieci do działania i wytrwałości. W życiu, jak w sporcie, potrzebne jest zaangażowanie. Treningi są męczące, wymagają stałego poprawiania techniki, a na efekty trzeba czekać.

Wysiłek w końcu się opłaca, spoczywanie na laurach – nie.

 

Warto wspomnieć o dzieciach zdolnych, które były prymusami. W szkole podstawowej wszystko przychodziło im łatwo, ale z czasem ich zdolności okazały się niewystarczające. Ta grupa uczniów wcześniej nie miała okazji do sprawdzenia, jak to jest, gdy z czymś sobie nie radzą. Nie szukali sposobów i środków zaradczych. Ostatecznie nie wykształcili w sobie postaw ułatwiających pokonywanie problemów. Gdy napotkali trudności i doświadczyli porażki, to nie potrafi temu sprostać. To dowodzi, że aby dziecko w przyszłości odnosiło sukcesy, potrzebne jest mu również „wytrenowanie” radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych.

Będzie miło, jeśli psycholodzy dodadzą jeszcze swoje mądre uwagi, aby dzieci i ich opiekunowie mogli więcej skorzystać.

 

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

Lepiej być optymistą czy pesymistą?

 Niektórzy uważają, że pesymiści żyją dłużej

SUKCES z wyboru

Góra górze nierówna

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci