Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

RYTUAŁY nie tylko w czasie pandemii

Od dawna doceniamy rytuały w naszym życiu.

Zygmunt Freud twierdził, że dzięki nim człowiek oszczędza siły psychiczne na mierzenie się z trudnymi sytuacjami, a tym samym lepiej funkcjonuje.

Zgodnie ze współczesną wiedzą o rytuały powinno się zadbać od pierwszych dni życia dziecka. Ustalono, że są kluczowe dla rozwoju mózgu, zarówno jego funkcji, jak i struktury. Struktura mózgu, czyli połączenia neuronalne i systemy sieci neuronalnych, jest uzależniona nie tylko od genów, lecz także od interakcji ze środowiskiem. Dla małego dziecka najważniejsza jest komunikacja z matką. Karmienie i pielęgnacja to pierwsze rytuały budujące ich relacje. Od nich zależy lęk, sen i czuwanie.

Określone codzienne czynności, o odpowiednich porach, ułatwiają wyregulowanie rytmu dobowego, mają uspokajający i wyciszający wpływ na malucha.

Półroczne niemowlę powinno już mieć określony rozkład dnia. Pobudka, jedzenie, spacer, kąpiel i spanie – to wszystko w ustalonym czasie. Dobra samoregulacja u dziecka pozwala na prawidłowe funkcjonowanie całej rodziny, np. na nocny sen rodziców. A to również jest bardzo istotne dla rozwoju najmłodszego jej członka.

Rytuały przez swoją powtarzalność zapoczątkowują umiejętność uczenia się i dają poczucie bezpieczeństwa. Maleństwo czuje się dobrze, gdy wydarzenia są przewidywalne. Dorosły również potrzebuje pewnej stabilizacji. To ona wprowadza do naszego życia porządek i na-daje mu ramy, w których funkcjonujemy. Sprawia, że możemy energię poświęcić na inne, bardziej istotne rzeczy niż codzienne układanie całego planu dnia na nowo.

Porządek rytuałów, mniejszy czy większy, był jeszcze do niedawna. Od miesiąca złośliwy wirus również i to zaburzył. Częściej w rodzinie obserwujemy irytację, sprzeczki, a czasami nawet agresję.

Codzienne rytuały należy pielęgnować, a gdy przestały funkcjonować, to czym prędzej musimy je odbudować.

Zaleca się, aby zarówno w wychowaniu dziecka, jak i w funkcjonowaniu całej rodziny położyć duży nacisk na stałe punkty dnia. Wspólne rytuały pogłębiają relacje rodzinne. W przypadku dzieci nieodzowna jest zabawa dostosowana do ich wieku. Im więcej zabawy, tym większa akceptacja trudnych sytuacji oraz stymulacja kreatywności. Starszym dzieciom można zaproponować rodzinną walkę z wirusem. Rodzice dają dobry przykład i budują świadomość u dzieci,  że ich bronią  są higiena  i zdrowy  styl życia.  Potencjał zdrowotny  jest budowany  w specjalnej superbazie szkoleniowej, czyli w domu.

Z młodszymi dziećmi możemy bawić się w podróże. Wiadomo, że przebywanie na statku powietrznym czy morskim ma swoje ograniczenia i regulaminy. Załoga ma obowiązki i okre-ślone funkcje. W podróży naturalne są pobudka, mycie, gimnastyka, nauka i praca. Wszystko w określonym czasie. Zaplanujmy nie tylko wspólne posiłki, lecz także ich planowanie i przy-gotowywanie. Można je spożywać na odkrywanych lądach czy planetach. W tajemniczych krainach  zatwardziałe  niejadki  mogą  poznawać  smaki „egzotycznych”  warzyw  i owoców, z różnymi zdrowymi przyprawami. Ich zjadanie może wymagać określonych rytuałów. Przerwa między nim a konsumpcją zwiększa apetyt i polepsza subiektywny smak nawet neutralnych produktów, jak seler czy cykoria.

Ważne jest, aby dzieci były osobiście zaangażowane w czynności rytualne, gdyż sama obserwacja drugiej osoby nie przynosi efektów.

Naukowcy z uniwersytetu w Minnesocie (USA) dowiedli tych zależności w swoich pracach. Podczas jednego z eksperymentów uczestnicy badania jedli czekoladę. Część z nich poproszono tylko o chwilę relaksu przed zjedzeniem smakołyku. Pozostali otrzymali dokładną instrukcję postępowania. Poproszono ich, aby najpierw przełamali zapakowaną czekoladę, odwinęli jedną połówkę i zjedli, a dopiero potem odwinęli drugą i także zjedli.

Okazało się, że osoby, które wykonywały drobne rytualne czynności przed jedzeniem, lepiej oceniały smak czekolady i były gotowe więcej za nią zapłacić niż grupa kontrolna, która nie musiała stosować się do wskazówek eksperymentatorów. Warto wykorzystać takie obserwacje, oczywiście nie dla objadania się słodyczami.

Ze zbuntowanym i znerwicowanym nastolatkiem trudniej się dogadać niż z młodszym rodzeństwem, ale musimy próbować. Rytuały i motywacje pomagają przecież w każdym wieku. Dla jego rodziców może będzie przydatna informacja 

  http://www.drpleskot.pl/porady-zdrowotne/200-niechcenie-kaizen-i-101-propozycji

Nie możemy zapominać, że wśród dobrych rytuałów mogą być i złe. Nie trudno się domyśleć, że do takich zaliczamy palenie tytoniu i spożywanie alkoholu. Zwykle dzieci łatwo przejmują  uzależnienia opiekunów, a wtedy ich toksyczność dla rodziny znacznie wzrasta.

Rytuał to pewnego rodzaju nawyk, który zwykle wykształca się dopiero po trzech tygodniach. Z tego powodu niezwykle ważna w jego praktykowaniu (zwłaszcza w początkowym okresie) staje się wewnętrzna dyscyplina.

Z  całą  pewnością  po kilku tygodniach  dostrzeżemy, że nasze życie  stało się  spokojniejsze, a my na statku odkrywców bierzemy „stery w swoje ręce”.

Pamiętajmy.

Codzienna rutyna to seria zadań, które wykonujemy każdego dnia w tej samej kolejności. Procedury mogą być wydajne, ale niekoniecznie motywują lub sprawiają przyjemność, gdy są postrzegane jako obowiązek. Ważne, aby działania miały sens i wnosiły w nasze życie naukę lub radość. Od sposobu myślenia będzie zależało, czy zajęcia staną się nudną obowiązkową rutyną czy też motywowanymi wyższymi celami rytuałami. Z właściwym pozytywnym nastawieniem do zadania możemy przekształcić każdą rutynę w wartościowy rytuał. Codzienne rytuały mogą zapewnić energię, radość z wykonanych prac, pomóc pokonać słabości i przyczynić się do odniesienia sukcesu. Na pewno ułatwią znosić pandemiczne ograniczenia.

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

Lepiej być optymistą czy pesymistą?

 Niektórzy uważają, że pesymiści żyją dłużej

SUKCES z wyboru

Góra górze nierówna

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci